Bankowe tsunami według szefa BZ WBK

To nieprawda, że polskie banki przechodzą przez kryzys bez większych perturbacji.

Tak można streścić ostatnie wypowiedzi Mateusza Morawieckiego, prezesa BZ WBK, o sytuacji sektora bankowego.

Szef jednego z największych banków spodziewa się, że po I kwartale 2009 r. wyniki banków będą “złe, być może nawet bardzo złe”, tymczasem konkurenci zapowiadają możliwy spadek zysków (m.in. Millennium, BPH, BRE Bank), ale dalecy są od snucia wizji katastrofy. Morawiecki zaś twierdzi: “Mamy do czynienia z gigantycznym spadkiem marży odsetkowej netto, czyli banki coraz mniej albo wcale nie zarabiają na kredytach. Powód – ściągają z rynku depozyty po nieprzytomnych cenach”. Szef giełdowego banku nie ma wątpliwości, że za pół roku o kredyty będzie jeszcze trudniej, bo pozycja kapitałowa banków będzie jeszcze słabsza.

czytaj więcej »

Budowanie portfela

Odpowiedzialny inwestor powinien pamiętać, że jego zdywersyfikowany portfel ma być oparty na zróżnicowanych, w zależności od chęci ponoszenia ryzyka, produktach krótkoterminowych, długoterminowych lub instrumentach płynnych, a zyski zapewni tylko skuteczna i konsekwentna realizacja wcześniej opracowanej strategii dostosowanej do zmieniających się uwarunkowań rynku. Przedstawiamy więc kilka cennych wskazówek dotyczących budowy portfela inwestycyjnego i zarządzania nim.

Banalne jest stwierdzenie, że należy kupować fundusze akcji, gdy indeksy giełdy sięgają dna, a sprzedawać, kiedy są na szczycie. To piękna bajka, którą opowiadają wszyscy, ale po fakcie. W praktyce niewielu udaje się przewidzieć zachowanie rynku. Obecnie ekonomiści i analitycy zastanawiają się, kiedy rynek osiągnie dno i kiedy zacząć kupować.

czytaj więcej »

Hossa wymusi zmianę podejścia do struktur

Inwestorzy, którzy decydują się na produkty strukturyzowane, cenią sobie przede wszystkim gwarancję zwrotu zainwestowanego kapitału. Taka gwarancja oczywiście kosztuje. Ile? Pokażmy to na przykładzie trzyletniej struktury opartej na WIG20.

Zachowując pełną gwarancję kapitału, możemy sobie zapewnić 35-proc. udział we wzroście tego indeksu. Zatem gdy WIG20 wzrośnie przez trzy lata o 100 proc., dostaniemy 35 procent. O ile w czasie załamania taki wynik jest więcej niż satysfakcjonujący, o tyle w chwili powrotu dobrej koniunktury – mało atrakcyjny. Zwłaszcza że obarczony dość ryzykownym założeniem wzrostu indeksu.

Jak można podrasować taki produkt, by był bardziej odpowiedni na czas giełdowych wzrostów? Najprostsza modyfikacja to obniżenie poziomu gwarancji kapitału. Zapewniając sobie gwarancję zwrotu na koniec 90 proc. wpłaconych środków, możemy zwiększyć udział we wzroście indeksu do 65 procent. W takiej sytuacji, jeśli WIG20 zyska 100 proc., zysk posiadacza struktury wyniesie 55 procent (65 proc. ponad gwarantowany kapitał, który wynosi 90 proc. wpłaty). Przy gwarancji 80-proc. jest to już 93 proc. udziału we wzroście, a więc po 100-procentowym skoku indeksu zainkasowalibyśmy 73 proc. zysku.

czytaj więcej »

Kapitalista ze skazą

Po opuszczeniu fotela przewodniczącego Rezerwy Federalnej Alan Greenspan wrócił do wcześniej wykonywanego zajęcia ekonomicznego konsultanta.

Najbardziej znanym klientem Alana Greenspana jest zarządzająca 30 mld aktywów firma Paulson & Co. Gdy w styczniu 2008 r. zawarto kontrakt z Greenspan Associates, John Paulson uznał, że 18-letnie doświadczenie Alana Greenspana na stanowisku przewodniczącego Rezerwy Federalnej, zdobyte w trakcie wielu rynkowych cykli, daje mu unikalny ogląd sytuacji ekonomicznej. Dzięki niemu Greenspan jest w stanie pomóc teamowi Paulson & Co w podejmowaniu kluczowych decyzji. Nie wiemy, co dzieje się w czasie obrad komitetu inwestycyjnego Paulson & Co i czy aktywny jest na nich Greenspan, ale wyniki firmy, której doradza, są bardzo dobre.

czytaj więcej »

Diamenty na ciężkie czasy

Kto poradzi sobie z dekoniunkturą? Poszukajmy kandydatów wśród tych, którzy najlepiej potrafili wykorzystać czas prosperity.

Było wspaniale. W ciągu dwóch ostatnich lat Polska miała najlepsze wyniki od końca lat 90. Popyt wewnętrzny był tak duży, że, jak wynikało w 2007 r, z badań NBP, problemy ze znalezieniem odbiorcy na swoje wyroby miało niespełna 6 procent firm. Nic dziwnego, że polskie przedsiębiorstwa miały świetne wyniki, na potęgę zatrudniały nowych pracowników i inwestowały. Wśród nich „Forbes” we współpracy z ładownią gospodarczą Dun & Bradstreet wyróżnił trzy tysiące Diamentów, To firmy, których wartość (liczona metodą majątków dochodową) w latach 2005-2007 rosła przeciętnie o co najmniej 20 proc rocznie. Czyli w tempie kilkakrotnie szybszym niż cała gospodarka. Niemal 300z nich co roku przynajmniej podwajało swoją wartość!

Aby zachować spójność wyników wyceny, nie braliśmy pod uwagę przedsiębiorstw finansowych, a w przypadku spółek giełdowych pominęliśmy ich kapitalizację, by uniknąć wpływu spekulacji giełdowej. Ma to znaczenie zwłaszcza obecnie, gdy trudno odnosić wartość firm do sięgających dna indeksów.

czytaj więcej »

Zbytnia pewność siebie to grzech nie tylko kierowców

Silna wiara we własne kompetencje analityczne i podejście eksperckie przeważnie nie wytrzymują zderzenia z rynkiem.

Spotykałem bardzo dobrze przygotowane osoby, które na swoim koncie miały wieloletnie doświadczenie w zarządzaniu aktywami oraz posiadały tytuły CFA czy doradcy inwestycyjnego, a popełniały błędy. Niewielu zarządzających bazuje na metodach sprawdzonych pod względem systematyczności wyników. Nie sprzyja temu rotacja zarządzających w firmach inwestycyjnych, a także powszechnie stosowane podejście benchmarkowe, które wymaga wielu kompromisów i często jest przyczyną „grupowego błądzenia”.

czytaj więcej »

Pozycja lidera coraz bliżej

GPW W grudniu obroty akcjami na parkiecie w Warszawie były większe niż w Wiedniu

W grudniu 2008 roku po raz drugi z rzędu, a przy tym po raz drugi w historii, wartość obrotów na warszawskim parkiecie była wyższa niż w przypadku giełdy wiedeńskiej – wynika z najświeższych danych Federation of European Securities Exchanges (FESE), organizacji zrzeszającej europejskie rynki.

Nie uwzględniając różnic kursowych i biorąc pod uwagę tylko akcje krajowych spółek, w Warszawie obroty wyniosły 2,3 mld euro, a w Wiedniu 1,9 mld euro (obroty liczone są tu jednostronnie; w niektórych statystykach podaje się sumę popytu i podaży). Miesiąc wcześniej było to odpowiednio 3 mld euro i 24 mld euro.

czytaj więcej »

Inflacja niższa dzięki spadającym cenom paliw

Grudniowe dane o inflacji okazały się zgodne z przewidywaniami rynku. Ekonomiści spodziewają się teraz kolejnych cięć stóp procentowych

W grudniu 2008 r. ceny wzrosły o 3,3 proc. rok do roku, wobec 3,7 proc. w listopadzie – podał w środę Główny Urząd Statystyczny. Inflacja była więc zgodna z oczekiwaniami ekonomistów. Resort finansów – którego obliczenia są ważną wskazówką dla rynku – szacował wcześniej, że ceny wzrosły w grudniu o 3,4 proc.

Zaważyły paliwa

- Główną przyczyną był spadek cen paliw o 9 proc. w skali miesiąca – tłumaczy Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING Banku Śląskiego. Była to największa zniżka od 10 lat.
Ekspertów zaskoczył natomiast nieznacznie większy od przewidywanego roczny wzrost cen żywności (do 3,2 proc. wobec 2,9 proc. w listopadzie). Wynikało to z większego niż przewidywany wzrostu cen tłuszczów roślinnych, mięsa wieprzowego, warzyw i ryb.

czytaj więcej »

Niełatwa animacja kontraktów na waluty

Duże wahania kursu złotego utrudniają handel walutowymi futures. GPW pozyskała drugiego animatora dla tego rynku. Czy to wyraz niezadowolenia z pracy XTB?

Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska został animatorem dla kontraktów walutowych. Uzupełni na tym rynku działalność X-Trade Brokers, który podtrzymuje płynność na rynku od listopada 2007 r.
Władze warszawskiej giełdy szukały nowego animatora od dawna. Rozmawiały m.in. z kilkoma bankami. Ostatecznie dogadały się z liderem na rynku terminowym. DM BOŚ odpowiadał za 22,9 proc. obrotu kontraktami na GPW w grudniu.

Mniejszy spread

Umowa brokera z giełdą zakłada animację wszystkich par walut: USD/PLN, EUR/PLN, CHF/PLN, przy spreadzie 120 pipsów dla kontraktów o najbliższym terminie wykonania. Oznacza to, że maksymalna różnica między kursem sprzedaży a kupna futures tej samej serii wynosić może 1,2 zł (1 pips odpowiada 1 gr). Aby równoważyć rynek, DM BOS wystawiać będzie oferty po 10 sztuk kontraktów.

czytaj więcej »

Chiny już trzecie na świecie

Chińska gospodarka już w 2007 roku wyprzedziła niemiecką i wysunęła się na trzecie miejsce na świecie pod względem wielkości PKB. Teraz ta przewaga wynosi 15 proc. USA mogą być zdetronizowane przez Chiny w tej klasyfikacji już za 20 lat

Produkt krajowy brutto Chin w 2007 roku był o 13 proc. większy niż rok wcześniej, a więc rozwijał się w tempie jeszcze szybszym, niż pierwotnie szacowane 11,9 proc. W rezultacie na koniec 2007 r. PKB Chin osiągnął wartość 25,753 bln juanów (3,38 bln USD) – poinformował wczoraj o wynikach przeprowadzonej korekty urząd statystyczny w Pekinie. PKB Niemiec wyniósł w tym okresie 2424 bln euro (3,32 bln USD). Obie waluty przeliczono na dolary po średnim kursie dla całego 2007 r. Tak więc Niemcy pod względem wielkości PKB znalazły się na czwartym miejscu na świecie.

czytaj więcej »

← Poprzednia stronaNastępna strona →